środa, 16 kwietnia 2014

Powrót do Pragi - część 1 - Stare Miasto

Tyle dobrego może wyjść z czystego przypadku. Przykład? Ostatni wyjazd. Kiedy mój chłopak znalazł kod zniżkowy na rezerwację w serwisie 'airbnb', nie czekał, rezerwował. Padło bez większego zastanowienia na Pragę. Kod zagwarantował nam totalnie bezpłatny nocleg, a że darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby dokupiliśmy tylko bilety na PolskiegoBusa i już mieliśmy załatwiony najtańszą z możliwych wycieczkę weekendową. Problem stanowiła jedynie pora wyjazdu z Pragi - 8.00 rano. Trochę szkoda byłoby nam opuszczać miasto tak wcześnie. Rozpuściliśmy więc wieść po ludziach i rzutem na taśmę zaprosiliśmy dwójkę znajomych do podróżowania z nami autem, tak by koszty paliwa ładnie się rozłożyły i nie były zbyt wysokie. Tym sposobem miasto było dostępne dla nas trochę dłużej w piątek i dużo dłużej w niedzielę :) Co z tego wyszło? Tadaaaam: 

Praga - 11-13.04.2014

Swoje pierwsze kroki (zarówno pierwszego wieczora jak i pierwszego rana wyjazdu) skierowaliśmy do dwóch oczywistości Pragi - na rynek i na Most Karola. Spodziewałam się tłumów i tego, że znów nie ogarnę wzrokiem całego rynku, ale to co spotkałam na miejscu przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Na płycie rynku zorganizowano Wielkanocny Jarmark. Było jedzenie, pamiątki, muzyka, dym wydobywający się z pieców no i oczywiście multum ludzi do kwadratu... Dużo tego. Nawet za dużo.... I tak jak poprzednim razem, niby byłam na praskim rynku, ale tak naprawdę mało widziałam ;) Mimo wszystko (jakimś fajnym zrządzeniem losu) miałam doskonały humor, więc nawet trochę poskakałam do ludowej muzyki i niczym nie zrażona udałam się na Most Karola. 

Pierwsze spojrzenie na rynek i... tłumy na nim

Kościół Najświętszej Marii Panny Pod Tynem

Zegar Orloj na ścianie ratusza. Ponoć autora zegara oślepiono, by nie mógł stworzyć już żadnego podobnego dzieła...

Ratuszowy wykusz - uwielbiam taki element dekoracji budynków :)

Jeden z wielu upierdliwych straganów, ale za to jaki słodki ;)

Nie zna życia ten kto nie był w godzinach szczytu na Moście Karola ;) Spacer po nim to nie jakiś tam relaks, to walka o życie i oczywiście o ładne zdjęcia ;) Na szczęście pogoda udała nam się znakomicie, więc miło było wolnym tempem (mimo wszystko) popatrzeć na dorobek różnorakich artystów i podziwiać Hradczany. Zastanawiałam się nad jednym: czy mieszkańcy Pragi decydują się na spacery po symbolu swojego miasta, czy jednak wolą odpuścić spotkanie z tłumem turystów? Ciekawe ;) Mnie przechadzka wprawiła w zdecydowanie dobry humor (znów mimo wszystko;).



Widok z Mostu na Hradczany - niezapomniany :)

Wieczorem Most Karola i jego okolice są dużo mniej zaludnione :) Na szczęście!


Podczas mojej poprzedniej wizyty w Pradze, widok placu Wacława bardzo mnie zawiódł. Miejsce było akurat w remoncie i nie prezentowało się zbyt dobrze. Tym razem było lepiej, choć nie do końca bo... tam też zorganizowano jarmark i postawiono różnorakie budki. Postanowiłam się tym nie przejmować i patrzeć tam gdzie po prostu ich nie było :)

Plac Wacława z gmachem Muzeum Narodowego w tle

Po co patrzeć na jarmarczne budki skoro wokół takie cuda!

Nasz plan wycieczki był tylko z grubsza nakreślony, dużo błądziliśmy, szukając knajp. Oto nam chodziło, chcieliśmy się pogubić, na spokojnie połazić, nie goniąc za kolejnym zabytkiem. Zresztą co ja mówię - przecież gdzie się nie obejrzałam można było dostrzec kolejny budynek warty uwiecznienia na foto ;)






Spodobała Wam się Praga na moich zdjęciach? To oczywiście nie koniec materiału jaki dla Was przygotowałam. W kolejnej notce zabieram Was do bajowego świata królów - na Hradczany i do zamkowych ogrodów :) Do przeczytania niedługo! 

11 komentarzy:

  1. Most Karola to na prawdę wyzwanie. Ludzi tam jak w młynie;) Ale Praga jest magiczna, ma to coś, miasto które całkowicie zasługuje na całe dotychczasowe uznanie. Pozdrawiam
    http://lifegoodmorning.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystarczy ładna pogoda i pięknie oświetlone miasto rekompensuje wszystkie tłumy i uciążliwości, jest naprawdę magicznie ;) pozdrawiam! :)

      Usuń
  2. Lubię Pragę, piękna jest :) a do airbnb jeszcze się nie przekonaliśmy.. pierwsze doświadczenia nie był zbyt udane, do rezerwacji w końcu nie doszło, a niesmak pozostał. Może jednak zrobię kolejne podejście do tego serwisu..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że my też mieliśmy małe przejścia z airbnb... Myślałam, że mieszkanie w którym będziemy mieszkać będzie takim typowo pod wynajem. Okazało się, że to prywatny apartament osoby, która po prostu wyjeżdżała na weekend z miasta i chciała dorobić :D Czułam się mimo wszystko trochę nieswojo poruszając się wśród cudzych rzeczy ;)

      Usuń
  3. W podobny sposób zainicjowaliśmy nasz czerwcowy wypad do Wrocławia: kod airbnb ---> fajny nocleg ----> jedziemy! I potem dopiero szukaliśmy dojazdu. A Praga ma super klimat :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda nie korzystać jak tak rozdają te kody, prawda? :D Wrocław - ekstra, byłam i wspominam bardzo pozytywnie :)

      Usuń
  4. Zazdroszczę Wam tak wspaniałej okazji, naprawdę świetna oferta!
    Na Pragę mam ochotę wielką, na pewno tam jeszcze zawitam. Byłam kiedyś z rodzicami, ale mała byłam, niewiele pamiętam, czas odświeżyć wspomnienia :)
    Piękne zdjęcia! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Następnym razem jak będą takie fajne zniżki to dam Ci znać :) To byłby idealny pretekst, żeby wybrać się do Pragi raz jeszcze :)
      Dziękuję bardzo :*

      Usuń
    2. Koniecznie daj znać! :)

      Usuń
    3. Zawsze jest jeszcze opcja 25$ na powitanie przy rejestracji :) Jak co to pisz, wszystko Ci podeślę :*

      Usuń